Patrze przez okno mojego domu w tym Zakopanem i zaraz wpadnę w szał. Sypie. Nigdy nie skończy sypać. Pamiętam Tatry w roku ogłoszenia stanu wojennego. Ale był śnieg, jak się patrzy. Na wyciągach pusto, bo wojsko nie wszystkich puszczało w Tatry,...