Wycieczki w czasie przestoju turystycznego i to nawet krótkie mają tę zaletę, że spokój i swoboda w dotarciu gdziekolwiek daje wielki komfort. Jak ktoś był w Zakopanem w takim czasie to wie o czym piszę. Wybrałem się na Nosal w sobotę i dzisiaj w niedzielę, aby odkryć nowe miejsca. Oba dni zaliczam do udanych. Z centrum Zakopanego poszedłem pieszo przez Koziniec w stronę Nosala (góra). Jeszcze na Kozińcu wykonałem fotkę, którą tutaj wrzuciłem. W drodze powrotnej oczywiście kiedy już zachodziło słonko. Wczorajszą atrakcją bylo spotkanie jednego byka jeleni i trzech łań. Pasły się spokojnie i spokojnie mogłem wykonać kilkadziesiąt fotografii. Wrzucone zostaną na prywatną galerię. Gdyby Zakopane było pełne turystów to nie można byłoby ujrzeć takiego widoku. Dzisiaj ponowiłem trasę i chociaż nie spotkałem łań i jelenia w tym samym miejscu to odryłem na Nosału bardzo przytulne miejsca do zasiadki na fotografowanie ptaków. Nagrałem sobie dźwięki ich wieczornego, aby w domu rozpoznać jakie to gatunki. Wtedy łatwiej będzie je podejść. Zapraszam na wyprawy w Zakopane w okresach kiedy nie ma zbyt dużo wszędobylkich “mieszczuchów”. Korzystajcie z naszych noclegów, za co dziękuje już teraz.