Posmakuj Doliny Białego i nie tylko…

Nie cierpie spacerów. Odkąd pamiętam spacer kojarzył mi się z udręką straszliwą i niepotrzebnym wysiłkiem. Jak jednak wytłumaczyć komuś, że mieszkam od dawien dawna w Tatrach Polskich i nigdy nie przespacerowałam się jakąś doliną choćby najkrótszą. Więc zaliczyłam parę tych nieszczęsnych dolin.  Spróbuje cię czytelniku jakoś zachęcić do tego samego. Może też nie lubisz spacerów, podam ci jednak parę szczegółów o niektórych dolinach w Tatrach. 

Zacznijmy od:  

  •  Doliny Chochołowskiej. Najdłuższa z dolin, dziesięciokilometrowa. 70% powierzchni to świerki, zapanowały nad innymi drzewami, które nie miały takiej siły przebicia. Jak nie lubisz fioletowego, to wiosną się nie fatyguj. Jest okropnie fioletowo od krokusów, opanowują polany niemiłosiernie. Zimą zaś, swego czasu została nakręcona w Dolinie Chochołowskiej słynna scena kuligu z ekranizacji Potopu. Olbrychski był podówczas całkiem przystojny, teraz już nieco mniej…ale idźmy dalej.          
  • Dolina Kościeliska. Moim zdaniem przereklamowana. W sezonie jest tam jak na Krupówkach. Sprawdź jednak sam. Druga co do wielkości – 9 kilometrów. Mówi się, że ma zbójnicką przeszłość. Świadczą o tym charakterystyczne nazwy skał wapiennych:  Zbójnicki Stół, Zbójnickie Okna, Zbójnickie Turnie, Zbójnickie Ceny w schronisku na Ornaku… żartuje. Nawet tutejszą kapliczkę nazywają zbójnicką, choć wybudowali ją górnicy wydobywający rudę żelaza na owych terenach. Możesz z Kościeliskiej zaatakować jakąś jaskinię, oczywiście tę, która jest udostępniona dla turystów – jak Mylna lub Mrożna na przykład ( oświetlenie jaskini niestety sztuczne ).         
  • Dolina Pięciu Stawów. Nie daj się nabrać. Stawów jest tak naprawdę sześć – tych większych oczywiście. Aby się nią przejść, trzeba się niestety najpierw trochę powspinać. Kto nie chce choć raz wleźć na biedny, poczciwy Giewont? W takim wypadku, jak chcesz to uczynić, pójdź do Doliny Kondratowej. Przez tę dolinę biegną popularne szlaki nie tylko na Giewont, ale i na Czerwone Wierchy. Możesz stąd zaliczyć także nartostradę na polanę Kalatówki.   Mickiewicz nigdy nie był w Tatrach. Kto by pomyślał? Wodogrzmoty grzmią jego nazwiskiem! Ale niech mu tam… Dolina Roztoki rościąga się między dwoma wodospadami, należącymi do najpiękniejszych w Polsce. Wodogrzmoty Mickiewicza i Siklawa. Kaskady Wodospadów widać całkiem nieźle przy szosie do Morskiego Oka. Wodospad Siklawa szczyci się tym, że w kraju wyższego nie znajdziesz. Tylko nie pomyl go z Siklawicą, ten znajdziesz gdzieindziej.            
  • Dolina Strążyska. W ośrodkowym odcinku doliny znajduje się właśnie Wodospad Siklawica. Turystki czasem w negliżu włażą pod kaskade a chłopaki czynią sesje zdięciowe. Sama też próbowałam ale mąż był straszliwie zazdrosny o gapiów.            
  • Teraz moja jedyna ulubiona dolina. Jest jak sceneria z  baśni o wędrującym Jasiu i wędrującej Małgosi. Potok Biały wyrzeźbił w mięciutkich i bardzo malowniczych skałach wapiennych krętą dolinkę. Sam potok usiany jest licznymi kaskadami. Dużo soczystej zieleni, która jest na wyciągnięcie dłoni… Jaka to dolina? ( Tylko nie gruchnijcie od razu wszyscy, bo nie znoszę tłumów, jeszcze w mojej ulubionej dolinie..) – Chodzi o Dolinę Białego.                           

Podsumowując: nawet jak nie lubisz spacerować, zalicz parę dolin w Tatrach Polskich. Trudno, takie życie. Trzeba przyrodzie oddać trochę szacunku.    

 

 

 

 

 

 

0

Tags: , , , , ,
Temat bardzo podobny lub kontynuacja
Podobny temat ... No related posts