Alfred Hiczkok byłby zachwycony obrotem sprawy. Coraz głośniej w mediach o ptasiej inwazji na miasta, także te wielkie. Strach pomyślać co planują bociany, które już spakowały się do odlotu. Trasa Afryka - Podchale. Mam nadzieje, że nie zaatakują Zakopanego wraz z innymi ptasimi kompanami jak w filmie wyżej wymienionego pt ” Ptaki “. Co może ptaka pociągać do miasta? Najpierw małe sygnały z naszej stolicy Warszawy o tym, że naprawdę ciągną do metropolii. Orzeł Bielik. Raczej kochający samotność przełamał opory i zjednoczył się z kolegami tej samej maści by podbić miasto. Ich liczba tam dochodzi do 10 osobników równocześnie. Czego szukają u miastowych?
Pożywienia. Założyły obóz, bodaj teraz zimą, przy kolektorach ściekowych. Wiecie gdzie swoje norki ryje jaskółka brzegówka w stadzie liczącym aż 1000 par? Elektrownia Żerań została przez nie zaszczycona, ale w czym tam ryć norki? W hałdach popiołu przy obiekcie. Ojej, ale muszą być umorusane. Szczyt Pałacu Kultury nałeży do sokołów – mają tam swoje gniazda… zapewne bardzo palacowe, a Sejm i Giełda Papierów Wartościowych dysponuje niezłą ochroną - krąży nad nimi drapieżna pustułka.
Co czeka ptaka w mieście? Na pewno pożywienie, słabsze gatunki mogą schronić się przed drapieżnikami, miejsce na bezpieczne gniazdo itd. Jednak są też śmiertelne pułapki. Niekoniecznie chodzi o kłusowników, koty czy pestycydy, lecz o szkło! Tak, tak – “szklana pułapka”. Małe doniesionko ze świata: W samych Stanach Zjednoczonych każdego roku wskutek zderzeń ze szklanymi przeszkodami ginie co najmniej 100 milionów ptaków. Ale dlaczego ptaki miałyby się zderzać z czymkolwiek? Budynki. Szklane elementy w owych są naprawdę poważnym zagrożeniem. Gdy szyby są umyte i przejrzyste, ptak najczęściej widzi tylko to, co jest po drugiej stronie np zieleń lub niebo. Nieświadomy przeszkody wpada na nią całym impetem. Pociągać go może także roślinka za oknem. W szybie czy szklanej ścianie odbijają się różne dla ptaka atrakcje np ciąg dalszy nieba lub okolicy. Pokusa polecenia tam kończy się dla skrzydlaka tragicznie. Według pewnego raportu w ciągu roku w sezonie migracji ptaków odnotowano średnio jakieś 1480 śmiertelnych zderzeń zaledwie z jednym wysokim wieżowcem w Chicago. W okresie 14 lat łączna liczba ofiar wyniosła około 20 700, a całkowita liczba zderzeń była niewątpliwie znacznie większa. Co gorsza, jak mówi Michael Mesure, dyrektor organizacji Fatal Light Awareness Program z Toronto, “giną nie gołębie, mewy czy gąsi, lecz osobniki zanikających populacji”.
Wróćmy do bocianów, które nadciągają na Podhale w tym nad Zakopane. Miejmy nadzieje, że nie założą gniazda na zakopiańskim Urzędzie Miasta ani nie zderzą sie z oknem burmistrza. Gorzej, jak władze miasta uświadomią sobie, że leciały nad Turcją, gdzie ptasia grypa, bo zaraz zrobią porzadek z bocianim gniazdem. Nie ma obaw, musiały by przylecieć z Azji, bo tam jest najgroźniej jeśli już mowa o grypach. A to, że lecą “nad” Turcją jeszcze nic nie znaczy. Miasto raczej powinno się przyjrzeć bocianom i dzikim kaczkom lecącym z Syberii – one mają w trasie przelot nad Azją. Tak czy owak, zgotujmy boćkom powitanie jak się patrzy. Za parę lat może ich już wogóle nie być. Nie wrócą z Afryki. Bocianie gniazda będą już tylko na widokówkach.