Przez nasze kochane Podhale przepływają sobie dwa Dunajce – Biały ( 31 km długości ) i Czarny ( 48 km długości ), w Nowym Targu łączą się i tworzą po prostu rzekę Dunajec. Niedługo jednak nie będzie to “po prostu Dunajec”, lecz – Martwy Dunajec. Nie będzie nim bowiem płynąć żadna ryba zwłaszcza górska. Zanim zajmiemy się martwymi rybami w naszym Dunajcu, mały akcent europrjski.
W ostatnich 50 latach zniszczono w Europie więcej niż połowę siedlisk słodkowodnych, przyczyniło się do tego m.in budowanie zapór wodnych, w samej Austrii w owych nieszczęsnych 50 latach regulacji poddano 30 000 km biegu rzek. Rzeka raz przekształcona pozostanie zdewastowana już na zawsze. Korzyści odniesie pojedynczy inwestor, a my jako całość stracimy. Dunajec to siedlisko wszystkich polskich gatunków lubiących szybki nurt. Jest tu pstrąg, lipień, świnka, szczególnie cennym gatunkiem jest brzanka. Na nasze łowiska ściągają wędkarze z całej Europy. Ale już niedługo przestaną tu ściągać. Martwy w ryby Dunajec przestanie być pociągający, chyba, że dla kajakarzy. Jakiś producent betonu chce w Tylmanowej zbudować dla wód Dunajca zaporę i elektrownie wodną. Lokalne władze oczywiście go poprą ale nie “zieloni” i górska ryba. Tam gdzie rzeka wyraźnie przyspiesza nurt staje się obszarem pociągającym nie tylko dla wędkarzy, górskich kajakarzy, ale i niestety dla budowniczych elektrowni. Dlaczego ekolodzy tak się strzępią, skoro wodne elektrownie budowane na rzekach to niezła alternatywa dla energii z paliw kopalnych? Gra nie jest warta świeczki. Każda poważna ingerencja w naturalną strukturę jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Górskie gatunki ryb z reguły migrują na tarliska, gdy rzeka jest przegrodzona jazem nie mogą biedaki wrócić. To zjawisko nazywane jest “błądzeniem”, powiedziałabym także błądzeniem naszej świadomości wobec natury. Instynkt każe rybie płynąć ale zapora nie pozwala. Oczywiście buduje się urządzenia w stylu jakiś przepławek, lecz nie wszystkie ryby sobie z tym urządzeniem poradzą. Niekażda się przeciśnie. Najlepiej przepuścić przez taką przepławkę kolejnego producenta betonu, niech poczuje jak to boli. Cóż, inwestorzy są wprawni w przeciskaniu ale… przez niefortunne dla przyrody ustawy i nie tylko. Francuzi wymyślili całkiem niezłe przepławki, lecz nie dla psa kiełbasa – to nie na naszą kieszeń.
Rzeki to już ostatnie pozostałe na ziemi korytarze ekologiczne, którymi ryby i inni rzeczni mieszkańcy mogą jeszcze w miarę swobodnie wędrować. Szlaki migracji zwierząt na lądzie zostały już dawno zniszczone w wyniku obecności i działalności człowieka. Koryto Dunajca w wielu miejscach jest jeszcze zupełnie naturalne. Zapory to nieodwracalnie zmienią. Zamkną szlaki wędrówek dla wielu gatunków ryb oraz innych wodnych żyjątek – tak by to mniej więcej ujął prezes klubu Gaja, Jacek Bożek.
Gdyby batalia szła o jedną tylko zapore na Dunajcu… są plany budowy kolejnych. W toku jest przynajmniej 18 postępowań administracyjnych. Miejmy nadzieje, że ktoś postawi TAMĘ tym wszystkim rzecznym ZAPOROM! A kontynuacją Biało – Czarnego Dunajca będzie Dunajec - Żywy.